Coraz częściej ZUS i NFZ kwestionują umowy o dzieło

Wielu przedsiębiorców przez wiele lat zawierało umowy o dzieło, żeby na tej podstawie powierzyć wykonanie określonego zadania. Oczywiście jedną z korzyści był brak oskładkowania tego typu umów. Ponieważ ZUS i NFZ mają interes przeciwny do przedsiębiorców, na przestrzeni ostatnich kilku lat rośnie liczba kontroli dotycząca tych umów. Można powiedzieć, że w zdecydowanej większości przypadków kontrola kończy się wydaniem decyzji uznającej, że umowa o dzieło była umową zlecenia albo umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a zatem należą się składki od tej umowy.

Zaczyna się od kontroli ZUS, który stwierdza nieprawidłowości w zakresie zawartej umowy o dzieło. Po przeprowadzeniu kontroli i uznaniu, że zawarta umowa była w jednak umową zlecenia, lub umową o świadczenie usług, ZUS wydaje decyzję o podleganiu przez wykonawcę ubezpieczeniom z tytułu takiej umowy. Od takiej decyzji można się odwołać do Sądu pracy i ubezpieczeń społecznych.  Jako adwokat zwracam jednak uwagę, że to nie koniec. Następnie, informację o wydanej decyzji ZUS przekazuje NFZ, który wszczyna własne postępowanie w przedmiocie podlegania składce zdrowotnej.  Od tej decyzji NFZ także przysługuje odwołanie do Sądu administracyjnego.

Jakich umów dotyczą decyzje ZUS i NFZ? Oczywiście w pierwszej kolejności należy przeanalizować kwestionowaną umowę. Czasem umowa ma charakter mieszany, w związku z czym wnikliwej analizy wymaga rozstrzygnięcie, jakiego typu elementy przeważają - czy są nimi elementy umowy o dzieło, czy też umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Jako prawnik wyjaśniam jednak, że sama analiza postanowień umowy nie wystarcza. Niezbędne jest zbadanie rzeczywistych uzgodnień między zamawiającym, a wykonawcą, co do tego, jakie faktycznie były zadania wykonawcy, za które miał otrzymać zapłatę określoną w umowie. Zbadania wymagają intencje i zgodny zamiar stron, a w szczególności jakie znaczenie dla wykonania spornej umowy miał fakt "profesjonalnego charakteru prowadzonej przez wykonawcę działalności" oraz czy i w jakim stopniu uwzględniany był przy realizacji tej umowy. Ważne jest, w jaki sposób umowa była wykonywana. Przykładowo, za zlecenie uznawane są najczęściej umowy o prowadzenie wykładów z języka obcego na kursie językowym. Podobnie niektóre wykłady prowadzone na szkoleniach organizowanych przez firmy.

Nie zawsze jednak ZUS i NFZ mają rację. Na przykład nie udało im się obronić przed Sądem decyzji kwestionującej, aby umowę o dzieło wykonywał rzeczoznawca przygotowujący dokumentację zdjęciową i wycenę nieruchomości dla banku.

Niedawno ZUS otrzymał, jak się wydaje dosyć skuteczne narzędzie w postaci rejestru umów o dzieło, pozwalające posiąść wiedzę o zawartych umowach o dzieło i ułatwić kontrole w tym przedmiocie. O tym kto i kiedy ma obowiązek dokonania zgłoszenia, pisałam w artykule: ,,Kto musi zgłaszać umowę o dzieło" link https://adwokat-moszczynska.pl/aktualnosci/kto-musi-zglaszac-umowe-o-dzielo